W Wielkiej Brytanii może stracić pracę 10 tys. urzędników.


Wielka Brytania planuje zmniejszyć liczbę urzędników państwowych
Ministra finansów Wielkiej Brytanii Rachel Reeves ogłosiła, że rząd zamierza zmniejszyć liczbę urzędników państwowych z powodu problemów ekonomicznych. Jej zdaniem, około 10 tysięcy osób może stracić pracę. Informację tę podał portal Sky News.
„Jestem pewna, że możemy zmniejszyć liczbę urzędników o 10 tysięcy osób”, – powiedziała Reeves.
Reeves zaznaczyła, że niektóre zadania, które wcześniej wykonywali urzędnicy, mogą teraz być realizowane za pomocą technologii. Jej zdaniem, te technologie już pomagają zwalczać oszustwa i korupcję.
„Każdy departament będzie samodzielnie określał swoje plany. Ale wolałabym, aby ludzie pracowali w naszych szkołach, szpitalach i policji, a nie w biurach”, – powiedziała minister.
W ramach optymalizacji zredukowane będą również wydatki na podróże służbowe pracowników, konsultantów i komunikację.
„Podczas pandemii Covid-19 liczba urzędników państwowych znacznie wzrosła. To była odpowiednia reakcja na chwilowe wyzwania. Ale to nie jest właściwe, aby po prostu utrzymywać te liczby”, – podsumowała Reeves.
Wcześniej było już wiadomo, że Wielka Brytania rozważa możliwość wysłania Ukrainie myśliwców Typhoon. Te myśliwce należą do brytyjskich sił powietrznych i mogą zapewnić wsparcie powietrzne dla kontyngentu pokojowego w Ukrainie.
Co więcej, książę William, podczas swojej wizyty w Estonii, odwiedził poligon Tapa, położony 120 kilometrów od granicy z Federacją Rosyjską, i przejechał się czołgiem Challenger 2.
Czytaj także
- Rosja wydała cyniczne oświadczenie na temat ataku rakietowego w Krzywym Rogu
- Mediewicy wezwali rząd do wymiany propagandysty Mołczanowa na uprowadzonego Chiliuka
- Kryzys jajek w USA: Amerykanie wymyślili, jak nietypowo świętować Wielkanoc
- Rządowy fundusz w USA wstrzymał finansowanie programu tłumaczeń ukraińskiej literatury na język angielski
- Pięć lat po śmierci. Na grobie ojca Wakarczuka zaszły zmiany (zdjęcie)
- Rząd zmienił kategorie studentów i wykładowców, którzy nie będą mobilizowani